piątek, 6 grudnia 2013

Egzamin

To była próba. Żeby dostać się do szkoły Testrangów trzeba było ujść z życiem latając i pływając na haguerze oraz dodatkowo wykazać zdolności magiczne. Nie wiedzieli jednak czego mogą się spodziewać.
Charlie zobaczył  przerażoną minę Anastasi i wzniósł się do góry na tym zadziwiającym stworzeniu.
Leciał przez mgłę, próbując nie zakrztusić się zimnym wiatrem, który napierał na niego z całej siły.
-Eh tak, to kolejna próba- pomyślał.
Skupił się i chwilę potem mgła rozsunęła się na boki tworząc ścieżkę oświetloną słońcem, w której wiał lekki, ciepły wiatr. Z ulgą odetchnął i poszybował dalej coraz wyżej. Tym razem obyło się od złych warunków pogodowych, jednakże to był dopiero początek. Zauważył w oddali czarnego konia zmierzającego w jego kierunku, najgorsze było jednak to, że siedział na nim ten sam stwór, którego próbował zabić w piwnicy.
-To na pewno nie jest dzieło organizatorów egzaminu- stwierdził.

***
Dziewczyna w tym czasie płynęła przez błękitną lagunę, jednak teraz haguer przybrał postać syreny. Zapewniła sobie poprzez magię skrzela aby oddychać pod wodą. Płynęła tak dalej, aż napotkała  Morami, jednego z pięciu największych potworów morskich na świecie. Przeraziła się  na jej widok. Potwór był odwrócony tyłem lecz wydawał okropne dźwięki przypominające szlochanie lub rozpacz.
-Przecież nie jestem aż tak zwinna aby przedostać się obok Morami niezauważona- pomyślała.
Podpłynęła do niej bliżej a ta w rozpaczy zaczęła mówić przerażającym głosem.
-Czego tu szukasz naiwna istoto?- zapytała.
-Chciałabym przejść dalej- odpowiedziała rozdygotanym głosem.
-Wy jesteście tacy naiwni, spójrz tam na górkę wyłożoną piaskiem- powiedziała wskazując palcem.
Dziewczyna spoglądnęła w tamtą stronę lecz zauważyła tylko usypane wzniesienie z piasku, nic nadzwyczajnego.
-Ale-ee....e przecież tam nic nie ma- popatrzyła ponownie na górkę omijając wzrokiem potwora.
-Opowiem ci coś co tu się działo przed laty- rzekła- żyję tu już ponad milion lat, codziennie zbłąkani żeglarze zagłębiają się w okolicę  cieśniny Dardanele  czyli tego właśnie miejsca. Było tu niegdyś wgłębienie tak głębokie, że nawet czarna dziura nie była z nim porównywalna, po drugiej stronie znajduję się inny wymiar z którego pochodzę ja oraz czwórka z moich sióstr. Pokłóciłyśmy się jednak o prawo do zamieszkiwania ziem więc dziś widzisz ten mały zsyp piasku, jednak zaledwie metr pod nim znajdują się kości przejeżdżających tu żeglarzy, którzy  próbowali mnie zabić. Tak właśnie zaczyna się moja historia. Pewnego razu siedziałam znudzona wypatrując okazji do zabicia kolejnego śmiałka. Zaledwie chwilę potem nadarzyła się okazja. Na pięknym statku przypłynął młodzieniec o nieziemskiej urodzie, który przez wszystkie konflikty z państwem przeżył tylko on z całej załogi liczącej sto osób. Zakochałam się prawdziwie po raz pierwszy raz w życiu, pomagałam mu, opiekowałam się nim aby powrócił do zdrowia. Wiedziałam, że jeżeli odwzajemni uczucie  i poślubi mnie to zdejmie ze mnie klątwę, na którą zostałam skazana gdy odrzucałam zaloty innych mężczyzn za młodu i to sprawi, że znowu będę nieziemsko  piękna jak za dawnych czasów. Tak jednak się nie stało. Kochał on inną kobietę, więc z zazdrości otrułam ją jadem węgorza żyjącego w tej okolicy. W ten sposób straciłam go na zawsze ponieważ popełnił samobójstwo z rozpaczy. Załamałam się. Jeśli jakiś mężczyzna płynie w tę stronę nie mogę na niego patrzeć i zabijam go bez zastanowienia.Kiedyś sprawiało mi to przyjemność lecz teraz to jedynie udręka. Jeśli mi pomożesz dobrą radą obiecuję ci, że przepuszczę cię na drugą stronę i spokojnie dopłyniesz do szkoły, jeśli jednak nie to  dołączysz do miliarda martwych mężczyzn znajdujących się w tej głębinie.
Wybieraj.

4 komentarze:

  1. Super !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Okropna składnia, fleksja i interpunkcja a pomysł zerżnięty z książki pani Rowling...poćwicz, poćwicz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytawszy to raz jeszcze, nie widzę żadnych błędów, które wymieniłeś/aś. Jako czytelniczka Harrego, oczywistym jest, że mnie inspiruje, aczkolwiek nie "zrzynam" całej historii od Rowling. Mam nadzieję, że przeczytałeś/aś wszystkie 30 rozdziałów, a nie tylko ten jeden i po nim oceniasz całe moje opowiadanie, pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń