sobota, 7 września 2013

Serce

To był koniec, pomyślał młodzieniec. Nie spodziewał się, że w tak wczesnym roku życia będzie musiał zginąć i to z rąk mężczyzny, który zabił jego matkę. Mogłem go zabić, gdy mnie śledził, pomyślał. Gniew krążył w jego żyłach, nienawiść była jak trucizna, która zatruwała jego umysł.
-Zabiłeś moją matkę!!!- wycedził Charlie.
-O, sprawiła mi dużo przyjemności- powiedział oprawca z groźną miną.
-Co jeszcze jej zrobiłeś!? - wrzasnął- zaraz Cię zabiję!
-Spokojnie chłopczyku, bo jeszcze sobie zrobisz krzywdę- rzekł mężczyzna z politowaniem w głosie.
-Myślisz, że jestem taki słaby i nie zrobię ci krzywdy?- zapytał trzęsąc się ze strachu.
-Owszem- powiedział, mogłeś nie przychodzić tak wcześnie jeszcze bym miał pożytku z twojej mamusi.
-Zamknij się!-zaryczał- Czego tu chcesz!?
-Przyszedłem się pobawić, akurat uciekłem z celi, gdzie twój wujaszek mnie zaprowadził, jego też chciałem wykończyć ale pomyślałem, że to będzie strata czasu i wystarczy mi tylko ona- odrzekł i skierował palec w stronę Eleanor.
Charlie pomyślał, że nigdy nie odczuwał takiego strachu połączonego z odrazą, nienawiścią i gniewem.
-Załatwię Cie!!-krzyknął jak najgłośniej mógł.
-Ciekawe czym jak nawet różdżki nie masz, gówniarzu- powiedział morderca szyderczym głosem.
-Tak myślisz?-zapytał
-No pokaż na co Cię stać- rzekł i podszedł do niego wyjmując zza pazuchy różdżkę. Już miał wypowiedzieć zaklęcie, ale coś mu przerwało. Z rąk chłopca wystrzelił snop, ogromnego fioletowego ognia, który ugodził ciemiężyciela prosto w serce. Zaraz po tym padł całym ciałem, na stopnie schodów. Charlie kopnął go raz i dwa w okolice skroni, a potem szybkim tempem podbiegł do swojej mamy. Położył dwa palce wskazujące na tętnicy. Nie wyczuł pulsu.
-Mamo, błagam cię żyj!!- zapłakał głośno.
Pomyślał głęboko, że chciałby aby jego matka żyła. Nic nie pomogło.
-Nie mam, aż takiej mocy aby ożywiać ludzi- pomyślał z rozpaczą chłopiec-Naszyjnik!
Wyjął zza koszulki medalion w kształcie mózgu i przyłożył go kobiecie do serca. Odczekał kilkanaście minut modląc się aby żyła. Poskutkowało. Jej serce biło.

1 komentarz:

  1. Pięknie, pięknie. Biedna matka traumę będzie miała ;( Czekam na kolejne...

    OdpowiedzUsuń