Wyszedł po schodach do swojego pokoju.
-No, fantastycznie teraz będę musiał nosić kobiecy naszyjnik-pomyślał i włożył go pod bawełnianą koszule.
Poczuł powiew zimnego,porywistego wiatru, zanim zdążył mrugnąć przed nim pojawiła się kobieta, ta sama, która opowiadała mu o jego nowej szkole. Charliemu nie wydawała się jednak prawdziwa. Spróbował podać jej rękę, ale ta przeniknęła przez nią jakby owa postać była hologramem.
-Witaj, chłopcze.- zaczęła-przybyłam tu po to aby uświadomić Ci, że jesteś dla nas bardzo ważny i zrobimy wszystko co w naszej mocy abyś wstąpił do naszej szkoły.-powiedziała, cała rozpromieniona.
-Dlaczego jestem, aż tak ważny?- rzekł piętnastolatek, krocząc po pokoju.
-Jeszcze się pytasz?- zdziwiła się kobieta.- przecież ty jesteś pierwszym z rodu Testrangów!
-Co? Kim jestem?- zapytał, widocznie zaskoczony.
-Nikt Ci nie powiedział?- zapytała.
-A kto niby miałby to zrobić?
-Chociażby twoja matka- powiedziała oburzona.
-To sobie z nią porozmawiam.-oświadczył nastolatek
-Dobrze.Mam nadzieję,że dowiesz się prawdy.Uważaj na siebie.-powiedziała i od razu znikła z pokoju pozostawiając za sobą tylko smugę dymu.
-No to teraz muszę sobie z nimi porozmawiać-powiedział Charlie i zszedł na dół.
-Usłyszał zaniepokojone głosy, a gdy po chwili stawił się na dole wszyscy jakby pod wpływem czaru, zanosili się śmiechem na jego widok.
-Och, kochanie jak dobrze, że jesteś!-powiedziała Eleanor-chcesz już kolację?
-Nie! masz mi zaraz powiedzieć co jest grane!-wykrzyknął.
-Kochanie to nie pora na takie rzeczy!-cała zdenerwowana, wstała i podeszła do niego przytulając go.
-Zostaw mnie! Chcę znać prawdę mam prawo! już wszystko wiem, ta kobieta ze szkoły mi powiedziała!-znowu krzyknął w niebo głosy.
-Dobrze,usiądź skoro tak.-powiedziała
Opowiedziała mu całą historię łącznie z mędrcem,kannami oraz legendzie.
-Czyli ścigają mnie tak zwani Kannowie, którzy pragną mojej śmierci?- zapytał z nutą przerażenia.
-Niestety-powiedziała mama Charliego.
-No to nie dam im się złapać!Będę was chronił!
Cały czas się poprawia. Trzymaj tak dalej :D
OdpowiedzUsuń